Zupa krem z brokuła. I kot.

Paskudne te zupy. Niewdzięczne, chimeryczne. Poskąpiła biedakom Bozia wdzięku i uroku..  Makijaż nie pomaga, dodatki psują całość. Doprawdy nerwy stracić, aparat w kąt wyrzucić – tylko zasiąść do stołu i jeść!

Krem brokułowy niczym brzydkie kaczątko, delikatny i wrażliwy wewnątrz, nie zachęca zbyt powierzchownością. Smaczny za to niesłychanie. Wierzcie na słowo, bo na zdjęciu pan Zupa niewyjściowy dziś zupełnie. Zdecydowanie woli być zajadany niż fotografowany. Skromny jakiś.

Zupa brokułowa.

Zupa krem brokułowo-ziemniaczany (źródło, podaję z moimi zmianami)

  • 1 brokuł (ok.400-500g),
  • 1 cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  •  5-8 ziemniaków (ok.300-400 g – w zależności od wielkości),
  • 1 litr wywaru warzywnego,
  • 2 łyżki śmietany,
  • 1 łyżka masła + 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa
  • sok z połowy cytryny.

W garnku podgrzewamy masło z oliwą. Wrzucamy posiekaną drobno cebulę oraz czosnek. Po paru chwilach dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i dusimy 10 minut na wolnym ogniu często mieszając. Dodajemy wywar warzywny i brokuła podzielonego na różyczki (dałam razem z obraną łodygą, a co!). Gotujemy ok. 15 minut, aż warzywa zmiękną. Lekko studzimy, miksujemy i dodajemy 2 łyżki śmietany. Doprawiamy do smaku – w oryginale była tylko sól i pieprz, a że lubimy wyraźne smaki, dałam także sporą szczyptę gałki muszkatołowej i zakwasiłam sokiem z cytryny.

Podajemy z groszkiem ptysiowym, grzankami lub innym pieczywem. U nas były to zrumienione na oliwie grzanki z czerstwego chleba razowego, doprawione ziołami.

Smacznego! :)

A na deser Kot-prawie-w-butach. W torbie tym razem, ledwie zmieszczony. Słodziutki za to jak cukierek :)

 

Tagi: ,

Komentarze: 6

  1. m.L 20 kwietnia, 2012 at 12:28 Reply

    Rudzielec jest cudny, jeszcze tylko kokardę mu przywiązać i ,,robi” za prezent.
    Ale nie widać przy nim kaczuchy, czyżby ją już skonsumował :) ?

  2. kabamaiga 20 kwietnia, 2012 at 20:24 Reply

    Brokułowa to jedna z moich ulubionych ekspresowych zup. No i wydaje mi się, że akurat taka, zachwyca swoją zielenią.
    A kot cudo.

  3. Monika 24 kwietnia, 2012 at 19:27 Reply

    To nowoczesna wersja kota w worku! – Kot w reklamówce. Moje koty też uwielbiają włazić do toreb wszelakich.

  4. Krysia 2 maja, 2012 at 14:16 Reply

    Brokułowa w każdej postaci jest dla mnie pyszna! Ale w tym przepisie zdecydowanie wygrywa kot:):)

  5. Luna 7 maja, 2012 at 18:15 Reply

    śliczny kotek :)

  6. rudomi 9 maja, 2012 at 19:53 Reply

    Obok rudości nie potrafię przejść obojętnie ;) Uroczy chłopak z tego kota w worku :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *