Racuchy drożdżowe.

Puszyste racuszki z serem i jabłkiem – na podwieczorek, słodką kolację lub cudowne śniadanie.

Przyznaję się – placki, racuchy, naleśniki to moja słabość. Uwielbiam wyjadać te jeszcze ciepłe, prosto z patelni. Kombinuję z dodatkami. I tak kombinowałam tym razem, że nie mogłam się zdecydować – z serem czy jabłkami? Ostatecznie dodałam jedno i drugie. Dzięki temu racuszki są bardzo syte, ale mimo dodatków nadal puszyste i mięciutkie. Drożdże robią swoje, nawet z mąką pełnoziarnistą :)

Oczywiście możecie dodać tylko jeden ze składników i zrobić typowe racuszki z jabłkiem (pokroić jabłuszko w drobną kostkę) lub z samym twarogiem i wyczarować racuszki serowe.

Polecam te pyszne małe słodkości. Najlepsze z domową konfiturą lub obsypane cukrem pudrem.

racuszki drożdżowe z serem i jabłkami

Racuchy drożdżowe z twarogiem i jabłkiem. (ok. 30-35 sztuk)

  • 20 g świeżych drożdży,
  • 4 – 5 łyżek cukru (ksylitolu),
  • 2 szklanki mąki pszennej,
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej razowej,
  • 1 jajko,
  • 250 g twarogu,
  • 1 jabłko,
  • 1 i 1/2 szklanki mleka.

Mleko podgrzewamy w rondelku (nie za mocno!). Wkruszamy drożdże, dodajemy cukier i kilka łyżek mąki. Dokładnie mieszamy i odstawiamy, by drożdże zaczęły pracować.

Twaróg miksujemy z jajkiem na gładką masę. Dodajemy starte na tarce jabłko, pracujące mleko z drożdżami oraz mąkę. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 1 h.

Gdy ciasto wyraźnie podrośnie, rozgrzewamy nieprzywierającą patelnię  posmarowaną jedynie pędzelkiem z kilkoma kroplami oleju. Smażymy placuszki (ok. 1 łyżka ciasta na jednego racuszka) po kilka minut z każdej strony – czas smażenia zależy od wielkości i grubości racuszków.

Zajadamy od razu, z cukrem pudrem lub domową konfiturą.

Racuchy z serem i jabłkami.

Tagi: , , ,

Komentarze: 6

  1. ladylaura 2 czerwca, 2015 at 14:52 Reply

    Uwielbiam racuchy!.

  2. Amber 3 czerwca, 2015 at 15:26 Reply

    Idealne z jabłkiem i serem!
    Budzą we mnie sentymentalne wspomnienia, ponieważ właśnie takie smażyła mi babcia na śniadanie lub podwieczorek…
    POzdrawiam Cię.

  3. Dorota 3 czerwca, 2015 at 23:52 Reply

    Pamiętam jak przy wizytacji w przedszkolu nałożono nam 5 czy może nawet 6 racuchów, żeby jakoś to wyglądało, że dzieci jedzą, są karmione itd. Co więcej, zapowiedziano nam, że potem nam te racuchy zabiorą i że „nie musimy zjadać aż tylu, jeśli nie chcemy”. Oczywiście kto daje i odbiera ten… wiadomo, więc ja spałaszowałam wszystkie. I tak zostało do dzisiaj! :)

    • kocie-smaki 4 czerwca, 2015 at 06:57 Reply

      Świetna opowieść! Ważne, że pozostało dobre wspomnienie i sentyment do racuchów :)

  4. Patryk 4 czerwca, 2015 at 22:33 Reply

    To moje wspomnienie Babci – po prostu mogę się nimi zajadać co dzień :)

  5. StołyżekSzczęścia 9 czerwca, 2015 at 07:07 Reply

    Piękne zdjęcia ;). Musze takie w końcu zrobić ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *