Pesto z rukoli i pietruszki.

Zainspirowana czytanym niedawno artykułem zastanawiałam się – czego nie lubię jeść, co mi nie smakuje. Autorzy sugerowali, że często ma to dużo większe znaczenie psychologiczne niż nam się wydaje, że nie jest to tylko ‚bo tak i już’, ale kryją się za tym pewne procesy, historie, teorie. Ja tymczasem lubię właściwie wszystko, tak sobie myślałam. I rybę zjem i warzywa przeróżne, z chęcią smakuję nowych potraw.

Jeśli coś mi kiedyś nie smakowało, to pewnie dlatego, że było źle przyrządzone/doprawione. (źle, tzn. nie w guście moich kubków smakowych). Próbowałam na pewnym weselu przystawki z łososia i całość zaraz wylądowała z powrotem na talerzu (z -jak mniemam – ciekawą miną na mojej twarzy). Kraba też jakiegoś próbowałam i jakoś mnie nie zachwycił. Nie znaczy to jednak, że nigdy już po takie potrawy nie sięgnę.

Po takich rozmyślaniach, zupełnie przypadkiem (ah, te przypadki) pojawiła się w mojej kuchni rukola – całe wielkie opakowanie. Zachęcona zielenią, pięknym kształtem liści i oczywiście domniemanymi walorami zdrowotnymi – nakarmiłam siebie i M. sałatką z tymże warzywem. Ja – fanka warzyw i owoców, zdrowia na talerzu – połowę tych zielonych łodyg zostawiłam, a znikomą część przeżułam z wielkim trudem.

Już wiem czego nie lubię – smaku rukoli, samej w sobie. Ciekawe co by psychologowie o tym powiedzieli ;)

A że warzywo trzeba jakoś wykorzystać, popełniłam pesto rukolowo-pietruszkowe z sezamem, czosnkiem i pestkami słonecznika. Niesamowicie aromatyczne, zupełnie w smaku nie przypominające tego zielonego paskudztwa, które jadłam dzień wcześniej ;)

Zapraszam więc na pesto z rukolą i pietruszką, zarówno dla wielbicieli wielkich jak i tych mniejszych. Rewelacyjne z tagliatelle i suszonymi pomidorami.

Pesto pietruszkowo-rukolowe.

Przepis zaczerpnęłam z bloga Moniki Mrozowskiej i Macieja Szaciłło. Podaję z moimi zmianami w nawiasach.

  • 12 orzechów brazylijskich (dałam dwie spore garście uprażonych ziaren słonecznika)
  • 6 łyżek sezamu
  • 2 ząbki czosnku (dałam jeden)
  • mały pęczek natki pietruszki
  • 2 garście rukoli (bez łodyżek, bałam się strasznie o ten ich smak ;))
  • sok z 1/2 cytryny
  • oliwa z oliwek (ok. 5 łyżek)
  • ok. 50 g parmezanu (pominęłam).

Ziarenka słonecznika prażymy na suchej patelni aż zacznie wydzielać przyjemny zapach. Sezam mielimy w młynku do kawy lub innym ustrojstwie. Dodajemy posiekany czosnek, pietruszkę, rukolę, sok z cytryny oraz oliwę. I wystudzone ziarenka słonecznika oczywiście. Wszystko mielimy w małym blenderze aż do uzyskania jednolitej masy. W razie potrzeby można dodać troszkę więcej oliwy lub nawet wody.

Od siebie dodałam jeszcze kilka posiekanych orzechów włoskich, posoliłam i popieprzyłam do smaku. Wyborne!

pesto z rukoli - fotografia

Tagi: , , , , , ,

Komentarze: 10

  1. Daria Anna 26 kwietnia, 2012 at 10:13 Reply

    To cos dla mnie, bo rukola to jedno z moichkochanych warzyw/sałat, tak czy inaczej per pomysł.

  2. Daria Anna 26 kwietnia, 2012 at 10:13 Reply

    super pomysł :)

  3. Drui... 1 maja, 2012 at 13:34 Reply

    Z rukolą też miałam podobną historię, skuszona wyglądem i jej obecnością w wszelkich programach/książkach kulinarnych itp podałam jako sałatkę do obiadu. Nigdy nie zapomnę miny faceta kiedy ją próbował przeżuwać co i tak skonczyło się jej wypluciem na talerz, hihihi. Pewnie dam jej jeszcze szanse na zaistnienie w mojej kuchni i spróbuję jak smakuje takie pesto.

    • kocie-smaki 1 maja, 2012 at 22:11 Reply

      dokładnie tak :) pesto jest naprawdę smaczne, dzięki pietruszce i ziarenkom smakuje zupełnie dobrze, bez tego rukolowego posmaku :)

  4. Monika 5 maja, 2012 at 21:05 Reply

    …a ja uwielbiam rukolę i z tego też powodu wysiałam jej całe mnóstwo na działce – już ładnie rośnie, a jak wyrośnie to wypróbuję takiego fajnego pesto :-)

  5. agattekh 7 maja, 2012 at 19:07 Reply

    Ciekawe jak takie pesto smakuje :-)

    • kocie-smaki 7 maja, 2012 at 21:12 Reply

      smakuje bardzo ciekawie, rukola nadaje wyrazistości ale nie jest całkowicie wyczuwalna, dzięki czosnkowi ma charakter, a słonecznikowi – lekką chrupkość. szczególnie z razowym tagliatelle, polecam :)

  6. Garda 12 sierpnia, 2012 at 16:52 Reply

    Rukola z olejem z pestek dynii.

    POLECAM

    Cos genialnego

    • kocie-smaki 13 sierpnia, 2012 at 07:06 Reply

      dzięki za pomysł, wypróbuję na pewno :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *