Kocia sesja. Grzejnikowa.

Dzisiejsza kocia sesja jest zwiastunem zimy.

Gdy człowiek nie chce czegoś zobaczyć, nie zobaczy. Uświadomienie sobie zimowej pory zajęło mi naprawdę dużo czasu. Kapcie na nogach, gruby płaszcz i rękawiczki – nie wystarczyły. Zwiększone spożycie herbaty, która cały rok czekała na wykorzystanie – to nic. Noc spędzona pod kołdrą aż po sam nos, swetry, ciepłe zupy – nie otworzyły mi oczu. Dopiero kot – niezdarnie wdrapujący swe cztery litery na grzejnik, uświadomił mi bolesną prawdę. Idzie zima.

Sezon grzewczy uważam oficjalnie za rozpoczęty.

Kocia sesja.

Kocia sesja.

Kocia sesja.

Komentarze: 2

  1. FitSweet 6 grudnia, 2014 at 21:17 Reply

    Cudny… sama mam dwa koty ;)

  2. katharos_mk 17 stycznia, 2015 at 21:09 Reply

    Cudna Kicia i świetne zdjęcia :) pozdrawiamy ja i moja kicia Zuzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *