Kawowo-rumowe muffinki z chałwą.

Od dłuższego czasu czekała w mroku kuchennej szafki. Zapomniana wśród innych słodkości. Wszystko inne wyjedzone – ona została. Strażnik kaloryczny. Dziś z ochotą na upieczenie czegoś słodkiego, bo jak wspomniałam – wszystko inne wyjedzone – zerknęłam na nią nieśmiało.. I postanowiłam wykorzystać! Beznamiętnie i bezczelnie, do muffinkowej zbrodni z kawą i rumem w tle.

Ofiara spisała się dzielnie, choć jak to bywa z kryminalnych historiach – uciekała, wyłaziła, upiec się nie chciała. Piekarnik-ochroniarz wciskał z impetem, do środka z powrotem. Wczuł się w rolę i przedobrzył – przypiekł chałwę ciut za bardzo. Otulona kawą zasnęła, tworząc wyśmienite, lekko słodkie wnętrze.

Historia zakończona pomyślnie, 15 delikatnych babeczek wyszło na wolność zostawiając po sobie nieziemski kawowo-rumowy aromat..

Kawowo-rumowe muffinki z chałwą

Składniki na 15sztuk (bazowałam na przepisie z bloga mojewypieki)

  • 2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej,
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1/4 łyżeczki soli,
  • 1 jajko,
  • 1/2 szklanki oleju,
  • 1 szklanka mleka (niecała),
  • rum lub aromat rumowy*
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej*
  • 15 kawałków chałwy (ok.1-2cm).

W jednej misce łączymy składniki mokre – jajko, olej, mleko, aromat. Dokładnie mieszamy. Dodajemy kawę rozpuszczalną i mieszamy, aż do jej rozpuszczenia.

Do drugiej miski wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Łączymy zawartość obu misek. Mieszamy chwilkę, tylko do połączenia składników.

Foremkę do muffinek natłuszczamy lub wykładamy papilotkami. Wykładamy po ok.1 łyżce stołowej ciasta, wrzucamy porcję chałwy i przykrywamy jeszcze jedną porcją ciasta, do ok. 2/3 wysokości.

Pieczemy w 190st ok.18minut. Do wyrośnięcia i zrumienienia. Studzimy na kratce.

* następnym razem dodam więcej rumu i kawy, a co!

Tagi: , , , ,

Komentarze: 4

  1. Smaczny Kąsek 21 czerwca, 2012 at 12:36 Reply

    Uwielbiam te Twoje przepisy! Muffiny na pewno wyszły rewelacyjnie – z takimi składnikami nie mogło być inaczej!

    P.S. Rewelacyjny wstęp! Uśmiałam się przy nim niemało ;)

    • kocie-smaki 21 czerwca, 2012 at 14:23 Reply

      Bardzo mi miło :) Muffiny jak to muffiny, trochę improwizowane, ale zawsze dobre :)

  2. Iza 1 kwietnia, 2014 at 15:40 Reply

    A może być zwykła maka pszenna zamiast orkiszowej połnoziarnistej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *