Foto-kot.

W końcu wywołaliśmy zdjęcia. Duuużo, bo ok. 200 zdjęć. 200 momentów kilku lat naszego życia. Wyjazdy, wycieczki, spotkania, imprezy, spacery.. Ważne i mniej ważne, mniej lub bardziej śmieszne. Na pamiątkę. Bo zdjęcia w wersji elektronicznej to nie to samo.

Odebrałam więc pakunek. Rozwijam i oglądam z ciekawością. A tam:

wycieczka – KOT – impreza – KOT – rodzina – KOT – przyjaciele – KOT. Niczym kot-telegram.

Co drugie zdjęcie – KOT Duży, mały, na fotelu, na tapczanie, w muszce i bez muszki.

Chyba nie zdawałam sobie sprawy jak wielką część naszej codzienności zajmuje ten oto główny bohater.

Foto-kot, ot co. Zobaczcie sami.

Foto-kot.

Foto-kot.

Kontrola jakości musiała być. W końcu to jego zdjęcia.

Foto-kot. Foto-kot.

Komentarze: 5

  1. Iga 21 stycznia, 2015 at 08:38 Reply

    Bo życie posiadaczy kotów toczy się wokół miauczących pociech. Moje kocury niepostrzeżenie stały się niemalże pełnoprawnymi domownikami (co prawda śmieję się, że nie pracują, żadnych obowiązków nie mają, więc z jakiej racji miałyby się pojawić prawa i przywileje). To one, rozmruczane, pierwsze jedzą rano śniadanie, a wieczorem zniecierpliwieni czekamy, który kot będzie łaskawie mruczał nam do snu. Towarzyszą nam jak cienie, dyskretnie i na paluszkach człapią za nami z kuchni do pokoju, z pokoju do sypialni, czekają w łazience, aż się wykąpiemy, ciekawsko zaglądają do kuchennych szafek i garnków – gdziekolwiek jesteśmy, tam i one. Dbamy o nie, myślimy o ich zdrowiu i rozrywce, szanujemy ich humory, nawyki i odmienność. Pozwalamy im spać tam, gdzie nie powinny (w szafie, w łóżku), cierpliwie zbieramy z podłóg i mebli (i ubrań) tony kłaków i jeszcze przepraszamy, że trzeba było pohałasować odkurzaczem. Taka sytuacja.

    • kocie-smaki 21 stycznia, 2015 at 13:47 Reply

      otóż to, lepiej bym tego nie ujęła :) miło poczytać słowa podobnych do nas kocio-maniaków :)

  2. Michał 21 stycznia, 2015 at 09:36 Reply

    A jaki on był fajny malutki, cały się mieścił na ramieniu :)
    I na fotelu taki z otwartą mordką :)
    Pamiętam jak był u nas na noclegu i mieścił się w dłoniach.

    Pozdrawiam
    Michał

    • kocie-smaki 21 stycznia, 2015 at 13:45 Reply

      oj to prawda, mieścił się w dłoniach i trzeba było głaskać jednym palcem :)

  3. Dariozka91 21 stycznia, 2015 at 10:33 Reply

    oh, taki piękny kot to się wcale nie dziwię!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *