Domowe ciasto na pizzę. Żytnią.

Domowego ciasta na pizzę nie przebije żadna pizzeria.

Kruchość, grubość, smak – wszystko zależy od nas. Wystarczy odrobina cierpliwości i ciepła, by w domowym zaciszu cieszyć się pysznym, drożdżowym wypiekiem. Oczywiście przepisów jest tyle, ile smakoszy. Każdy ma swój bardziej lub mniej sprawdzony patent, z którego korzysta.

Osobiście uwielbiam pizze na cieście razowym, z wyraźnymi smakowo dodatkami. Puchate, drożdżowe na białej mące pszennej jest dla mnie jałowe, bez smaku. Ciasto, które przedstawiam Wam dzisiaj jest pszenno-żytnie, w połowie razowe. Ma ciekawą strukturę, lekko chlebowy posmak. Jest raczej cienkie, ale na tyle sprężyste, by utrzymać dodatki podczas jedzenia rękoma. Polecam bardzo, jako odskocznię od tradycyjnego wypieku :)

ciasto na pizzę

Ciasto żytnie na pizzę (2 pizze o średnicy 28cm):

  •  1 szkl. ciepłej wody,
  • 2 łyżki mleka,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1 czubata łyżeczka soli,
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka oliwy,
  • 1 szkl. mąki żytniej,
  • 1 szkl. mąki pszennej razowej,
  • 1 szkl. mąki pszennej zwykłej,
  • ok. 75g świeżych drożdży.

Na początku przygotowujemy rozczyn. W małym garnuszku lub miseczce, mieszamy 2 łyżki mleka, kilka łyżek wody, cukier, trochę mąki pszennej, by powstała jednolita masa. Rozprowadzamy w niej drożdże i odstawiamy na ok.15minut w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować – pojawią się pęcherzyki powietrza, a cała masa zacznie „wychodzić” z naczynia.

W dużej misce mieszamy pozostałe składniki – wszystkie rodzaje mąki, łyżkę masła i oliwy oraz sól. Wlewamy rozczyn drożdżowy i zaczynamy wyrabiać ciasto stopniowo dolewając ciepłej wody (nie gorącej!). Może to być niecała szklanka lub trochę więcej. Ważne jest, by podczas wyrabiania osiągnąć sprężyste, nieco kleiste ciasto. Wyrabiamy kilka minut i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Po ok. 1-1,5h ponownie krótko wyrabiamy ciasto, w razie potrzeby lekko podsypując mąką. Dzielimy na dwie części, rozwałkowujemy formując dwa okrągłe placki. Dodajemy nasze najulubieńsze dodatki do pizzy i pieczemy ok. 15min. w rozgrzanym do 190st. piekarniku.

Smacznego! :)

domowa pizza

Tagi: , , ,

Komentarze: 9

  1. megi 7 marca, 2013 at 08:43 Reply

    ooo, super! próbowałam sama robić takie ciasto mieszając mąkę razową z żytnią i dosypując białej, ale na zasadzie miszmaszu! nigdzie nie mogłam znaleźć przepisu na razowy spód z właściwymi proporcjami mąk, który by mi odpowiadał, chętnie wypróbuję Twój, jak tylko mój piekarnik wróci z naprawy!
    co do zwykłego pszennego spodu podpisuję się obiema rękami i żołądkiem pod Twoją opinią, kiedyś zamawianie pizzy było dla mnie megararytaskiem, ale od czasu jak spróbowałam ciasta razowego patrzę niechętnie na pizzę z dostawy, napycha, pozostawiając uczucie przepełnienia i ogromnej pupy, a razową się „dobrze” najesz.
    pozdrawiam!

    • kocie-smaki 7 marca, 2013 at 08:55 Reply

      trzymam więc kciuki za szybki powrót piekarnika i jak najsmaczniejsze, razowe wypieki :)

  2. Ervisha 7 marca, 2013 at 10:49 Reply

    Przepis na pewno wykorzystam, gdyż nigdy nie spotkałam się z takim ciastem do pizzy a wydaje mi się smaczne :)

  3. Agata 7 marca, 2013 at 10:55 Reply

    Wygląda smacznie. Ja uważam, że pizza domowa a pizza w lokalu to dwa różne smaki, których nie można porównywać. Niezmiennie jednak każdą z nich uwielbiam. :)

  4. agattekh 16 marca, 2013 at 17:17 Reply

    Uwielbiam pizzę, ale takiego ciasta na pizzę jeszcze nie robiłam, wygląda pysznie :-)

  5. caperucita 4 czerwca, 2013 at 12:25 Reply

    Też kocham pizzę, ale „żytnia pizza” to nie jest pizza. Do prawdziwej pizzy używamy mąki typu 00 (ewentualnie typu 0) lub w ostateczności polskiej mąki tortowej.

  6. iniekcja 15 stycznia, 2014 at 11:51 Reply

    Bezkonkurencyjna strona ! Pozdrawiam :)

  7. aga 9 lutego, 2014 at 07:15 Reply

    Genialny przepis. Zrobiłam pizze tylko dla siebie więc użyłam połowy składników. Poza tym, jako, że omijam zwykłej mąki pszennej gdzie tylko się da, użyłam wyłącznie mąki razowej żytniej i pszennej (pół na pół) i pizza wyszła pyszna. Miałam obawy, czy się wypiecze, ale okazały się bezpodstawne (pizze potrzymałam trochę dłużej w piekarniku). Polecam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *